wtorek, 16 maja 2017

Majówka 2/2: Landeskrone

Hej!
Dzisiaj kolejny post z majówki, już ostatni. Tym razem o Landeskrone.
Landeskrone to góra w Niemczech. Wchodzi się na nią dość krótko- ok.30-40 min. Nie jest zbyt wysoka, ale widoki są przepiękne.
Jak weszliśmy na samą górą, żeby zobaczyć cokolwiek oprócz lasu i ścieżek, trzeba było wejść na wieżę widokową. Nie była płatna, więc naprawdę warto na nią pójść. Widoki są przepiękne- na miasteczko, jezioro, las... Po prostu przepięknie.
Samo wejście na górę było dość przyjemne, nic bardzo stromego, ani z wieloma kamieniami. Po prostu przyjemnie.
Nie wiem, co mogę jeszcze o tym napisać, po prostu polecam wejście tam! 😀
*niestety nie mam żadnych zdjęć, mój tato ma je w jakimś folderze i nie mam do nich dostępu 😞


sobota, 6 maja 2017

Majówka 1/2: Dresno

Hej!
Witajcie po majówce! Jak tam ją spędziliście?
Ja się nudziłam, no ale też byłam w 2 miejscach w Niemczech. Nie jakoś daleko od granicy, ponieważ moi dziadkowie mieszkają blisko niej i od nich jedzie się tam ok. godziny.
Pierwsze miejsce w którym byłam to Dresno. JEJU! Szczerze zakochałam się w tym mieście. Jest piękne... 
Ogólne wrażenie- masa ludzi i posągów. Byłam tam 30 kwietnia, w sumie nie dziwię się, że było tak dużo ludzi, w tym Polaków.
Nasza wycieczka trwała 1,5 godziny. Najpierw zaparkowaliśmy na jednym z parkingów, niestety większość jest płatna. Poszliśmy uliczką i mijaliśmy sklepy. Jeden sklep, który zakuł mi się w pamięci to Chanel, sama nie wiem, czemu akurat ten.
Tak czy siak przechodziliśmy później przez most, szczerze nie wiem jaki. Poszliśmy w lewą stronę i zrobiliśmy kółko oglądając posągi, bloki, jakieś budynki, kościoły itd. NO.
W sumie, nie wiem czemu Wam to mówię jak nie pamiętam nazw tych rzeczy.
Pooglądajcie zdjęcia, przybliży Wam to urodę Dresna ❤ Czekajcie na drugą część z majówki.
To tyle, pa!
PS. Zdjęcia robił mój tata, ja obsługiwałam kamerę, zawsze z takich wycieczek robię pamiątkowy vlog 😃
































niedziela, 23 kwietnia 2017

HAUL ZAKUPOWY

Cześć!
Na początku chciałabym przeprosić za moją nieobecność na tym blogu. Niestety, nauka daje w kość. Nie mam ani czasu, ani pomysłów, mózg mi się zgrzał, tak mi się wydaje 😂
Dzisiaj byłam na zakupach, więc to chyba doskonały pomysł na post: haul.
Kupiłam, tak mi się przynajmniej zdaje, całkiem fajne rzeczy. Przedstawię Wam je i sami je ocenicie ❤

Na pierwszy ogień leci bluza z Young Reporter. Jest ona taka biała z jakby czarnymi kropkami. Bez rękawów, to ważne. Ma kaptur, jest dość długa 😉Napis: "I'm like amazing!". Dla mnie to strzał w dziesiątkę! Wygląda prześlicznie. 






Jako iż bluza nie ma rękawów postanowiłam znaleźć do niej czarny podkoszulek. Znalazłam go w Reserved. Jest taki marmurowy, przeważa czarny. Na "grubszych" ramiączkach. Z bluzą komponuje się świetnie.



A teraz jak prezentuję się w obu ubraniach naraz ja:




*ostrość*

Kolejna rzecz, także z reserved to bluzka z napisem "Glitter is my favourite color". Krótki rękaw, biała. Bardzo ładna, podoba mi się!





A jak wygląda na mnie?



Jest lekko prześwitująca, dlatego do niej również ubrałam czarny, wyżej wspomniany podkoszulek.

I ostatnia koszulka, również z reserved. Jest to szeroki biały t-shirt z różnymi sercami. Według mnie jej szerokość jest wielką zaletą i efektownie wygląda. Jestem w niej po prostu zakochana!




A to jak prezentuję się w niej ja:




Jej wadą jest to, że jest prześwitująca. I  to całkiem sporo. Dlatego- uwaga,uwaga- do niej także ubrałam czarny podkoszulek! 😀

To tyle na dziś. Napiszcie komentarz, która rzecz podoba Wam się najbardziej. 
Suzi ❤




czwartek, 13 kwietnia 2017

W każdej sekundzie możesz stracić wszystko...

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z takim trochę smutniejszym, poważniejszym postem.
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać trochę o życiu. A bardziej o śmierci.
Usłyszałam kiedyś słowa: "W każdej sekundzie możesz stracić wszystko...", nie pamiętam gdzie je usłyszałam czy zobaczyłam, ale zawsze je miałam z tyłu głowy.
Jest tyle sposobów w dzisiejszym świecie, żeby umrzeć. Chodzi mi szczególnie o te sposoby, w którym robimy to przez przypadek, tak naprawdę, nie chcemy tego. Nie mówię o cięciu się czy nadużywaniu tabletek, specjalnie by się zabić.
Pomyślcie: każdego dnia możesz wpaść pod samochód. Każdego dnia możesz spotkać zabójców, morderców na swojej drodze. Każdego dnia możesz zginąć w pożarze. W powodzi, w zawaleniu jakiegoś budynku.
Każdego dnia może zginąć ktoś bliski dla Ciebie. 
Czasami mam myśl: co bym zrobiła, gdyby moja mama umarła? Cóż, najprawdopodobniej bym się zabiła.
- Po co oddychać skoro wreszcie przestaniemy to robić?
- Po co żyć, skoro i tak umrzemy?
- Po co się starać, jak i tak nie zostanie to zapamiętane? 
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie takie myślenie jest głupie. Po prostu głupie. Żyjemy dla chwili, żyjemy by przeżywać. Wolelibyście w ogóle nie przyjść na świat? Warto żyć, żeby doświadczyć przyjaźni, miłości, miłych chwil, szczęścia, dumy... 
PO PROSTU WARTO!
A w ogóle to zdjęcia poniżej zrobione są przeze mnie. Pierwszy raz robiłam sobie z samowyzwalaczem, więc proszę o wyrozumiałość 💙